Jerzy Dziewulski.pl

2009-02-07 Dziewulski: "Sku...syny zażądają nawet za martwego"

Wywiad dla Pitbull.pl.

Polak uprowadzony w Pakistanie najprawdopodobniej nie żyje. Tylko w Pitbulu - Jerzy Dziewulski opowiada o kulisach działań terrorystów.

Inżynier uprowadzony przez Talibów w Pakistanie został najprawdopodobniej zabity. Premier Tusk nieoficjalnie potwierdził tę informację, chociaż nie ma jeszcze oficjalnych informacji ze strony pakistańskiego rządu.

Radosław Sikorski z kolei zapewnił, że polski rząd zrobił wszystko, aby sprawa zakończyła się pomyślnie. Dodał również, że o większości tych działań lud nie wie - zapewne są to metody tajne. Okupu natomiast nie zapłacono, ponieważ, według Donalda Tuska, zwiększyłoby to ryzyko kolejnych porwań - i żaden rząd tak nie robi. Dla Pitbula swoją opinię przedstawił Jerzy Dziewulski - specjalista od walki z terrorystami, były poseł i człowiek wielokrotnie odznaczony m.in. medalem "Za Odwagę" czy Krzyżem Kawalerskim. Na swoim koncie ma 13 negocjacji zakończonych sukcesem.

- Słyszałem wiele wypowiedzi pseudoznawców. Szlag mnie trafia, jak widzę pana z Uniwersytetu, który mówi, że rząd mógł coś zrobić w ciągu 48h od porwania. Albo jak były dowódca GROMu mówi o walizce pieniędzy i płaceniu terrorystom - opowiada Jerzy Dziewulski.

- Niezależnie jaki to by był rząd, Tuska, Kaczyńskiego czy lewicy - ja go wspieram. Rząd mówi językiem dyplomatycznym i kiedy mówi "zrobiliśmy wszystko", to znaczy, że zrobili wszystko co tylko było możliwe. A są to działania bardzo ograniczone - rozmowy dyplomatyczne, telefony i negocjacje. Z rządem pakistańskim, a nie z porywaczami - tłumaczy antyterrorysta.

- Kuchciak został tam posłany po to, aby na miejscu był ktoś, kto na bieżąco i bezpośrednio przekazuje informacje do Ministra Spraw Zagranicznych. Kuchciak już to wcześniej robił i wie, jakie zadawać pytania. Jeśli ktoś myśli, że on nawiąże kontakt z terrorystami, to się grubo myli - kontynuuje były poseł.

- Rząd pakistański niewiele mógł i niewiele zrobi, z prostej przyczyny: nikt nie przystałby na takie ultimatum. Polski rząd nie jest tu stroną w negocjacjach, bo to go nie dotyczy. Nie może się zgodzić na warunki naruszające bezpieczeństwo Pakistanu. Tusk i Sikorski mogliby walić zębami w stół - mówi Dziewulski.

- Jeśli ktoś stawia takie warunki, to znaczy, że wcale nie chce negocjować. Uprowadzili wielu ludzi i ktoś musiał zapłacić głową. Nawet gdybyśmy spełnili żądania, to oni by go nie wypuścili, w końcu siedział tam parę miesięcy. Jeśli ktoś więc zarzuca rządowi niefachowość, to powinien zająć się czymś innym. Polak zapłacił głową za niespełnialne warunki i był ostrzeżeniem - dla innych zakładników i dla innych państw. Struna zrobiła się napięta - i o to terrorystom chodziło. Uzyskali strach jednym ruchem - wyjaśnia negocjator.

- W Polsce były przypadki, kiedy płaciliśmy. Robiły tak rządy Korei, Japonii, USA czy Włoch, ale nikt o tym nie powie. Przyszedł taki czas, kiedy nie można mówić o płaceniu, bo na arenie międzynarodowej zostałoby to uznane za współpracę z bandytami i ugięcie się. A żaden rząd nie może ugiąć się przed żądaniami jednostki - mówi Dziewulski. I za chwilę przechodzi do opisu samych metod egzekucji. - To taki rodzaj rytualnego zgładzenia. Na pewno zrobili to maczetą, pokazali brutalność i brak tolerancji. Robią to szczególnie niehumanitarnie. Efekt jest przerażający, bryzgająca krew - dla każdego, kto to widział, a ja widziałem kilka razy, jest to bardzo duży wstrząs psychiczny. Terroryści uzyskują przerażenie ludzi, taki jest ich cel - mówi antyterrorysta. Wątpi również, aby udało się odzyskać ciało Polaka - Oni rzekomo nadal żądają spełnienia warunków za oddanie ciała. Lub 2,5 tysiąca dolarów. To jest ich interes, pokazuje ich determinację - chcą pieniędzy nawet za truchło. Dla niech ciało jest bardzo ważne i wiedzą, że dla nas również. Mówią przez to: "Macie być zawsze przegrani, nawet jeśli ostatecznie rozwiązaliśmy sprawę i zakładnik nie żyje". Tu chodzi o psychikę, te sku...syny żądają zapłaty nawet za martwego - podsumowuje pan Jerzy. I zaraz dodaje, że to najgorszy rodzaj ludzi. - Łobuz, bandyta, to za mało. Terrorysta to określenie nobilitujące. To jest swołocz, zwyczajna swołocz. Nie znam większej nienawiści, niż do tego, o czym mówię. To, co oni robią, jest wyjątkowo łajdackie - dodaje na koniec specjalista. I zaznacza, że nie podjąłby się negocjacji w tej sprawie. - Trudno jest pojechać negocjować w miejsce, gdzie sprawa jest z góry przegrana - kończy swoją wypowiedź Jerzy Dziewulski.

W czasie rozmowy z Pitbulem pan Dziewulski wiele razy podkreślał, że być może jego słowa są smutne, dobitne - ale prawdziwe. Niestety.

Wywiad dla Pitbull.pl.

Powrót do aktualności

Jerzy Dziewulski
Stworzone przez Net Resolve - projektowanie aplikacji internetowych i tworzenie stron www, obsługa programistyczna przedsiębiorstw